(From Muza, Polish music magazine, 2003.)

 

Killing Joke

 

WYSPA SKARBÓW

 

Killing Joke to pierwszy studyjny album od wydanej w 1996 roku płyty Democracy. A Już zacząłem myśleć, że ten zespół jest historią...

Killing Joke to grupa, w której niczego się nie planuje. Ta kapela nie nagra kolejnego albumu, dopóki wszyscy nie zdecydują, że nadszedł właściwy czas. Nowa płyta stała się dla nas priorytetem. Zrezygnowaliśmy ze wszystkich innych projektów. Poza tym, Killing Joke aktywizuje się, gdy pojawia się konflikt - zarówno na świecie, jak i między nami. Wówczas zespół zaczyna rozkwitać. W zeszłym roku pojawiły się wszystkie te warunki, więc wracamy do gry.

Okładka waszej składankowej płyty Laugh? I Nearly Bought One! przedstawia zdjęcie papieża maszerującego wśród oddziałów faszystowskich. Dlaczego to zrobiliście?


To zdjęcie miało obrazować hipokryzję. Papież na pewno jest dobrym człowiekiem. Szanuję go, ale chrześcijaństwo ze swoim ukrzyżowaniem i dogmatem niepokalanego poczęcia nie jest moją wiarą. Powstaje pytanie, czy Bóg naprawdę chciał, byśmy przyjęli wszystkie dogmaty, czy wolał byśmy przyjęli Prawdę? Całkiem możliwe, że właśnie dogmat jest tą Prawdą. To jednak absurdalne - kobieta zapłodniona przez ducha, zmartwychwstanie - ja w to nie wierzę. Wierzę, że Jezus był człowiekiem. Żeby zostać rabinem trzeba było najpierw znaleźć sobie żonę. Pewne przekazy mówią, że Jezus poślubił Marię Magdalenę i że mieli dzieci. Gdy zaczęły się krucjaty, siedmiu templariuszy prowadziło prace archeologiczne na terenie jednej ze świątyń w Jeruzalem. Znaleziono tam drzewo genealogiczne, które potwierdzało, że Jezus był człowiekiem, a nie Synem Bożym. Za odkrycie tej tajemnicy zakon Templariuszy został zniszczony przez kościół rękami króla Filipa Pięknego. Wiedza o tym przetrwała jednak aż do dziś. Zajmuję się tym już ponad 20 lat. Jeden z papieży sam stwierdził, że mit o boskim pochodzeniu Chrystusa świetnie zdał egzamin. Prawda jest taka, że Bóg jest Bogiem, a człowiek człowiekiem. Współpracowałem z sir Laurencem Gardenerem, który napisał o tym książkę Święty Graal, święta krew. Moja pierwsza opera przedstawiała wesele w Kanie po ślubie Jezusa i Marii Magdaleny. Gardener był autorem libretta.

Z Jazem Colemanem rozmawiał Piotr Stelmach